Zdjęcia zamieszczane na blogu są własnością jego właścicielki (chyba, że zostało zaznaczone inaczej). Wszelkie kopiowanie lub rozpowszechnianie zdjęć oraz prac przedstawionych na zdjęciach możliwe jedynie za zgodą właścicielki.

wtorek, 25 stycznia 2011

Harry Potter...

to jednak, niezwykle wciągająca opowieść, nawet w wersji słuchanej. Jak zaczynam słuchać, nie mogę przestać, tak się wciągam :).
Zdecydowanie książki do słuchania są super wynalazkiem ;), bo mogę robić kilka rzeczy na raz, czyli słuchać książki i np. pracować nad jakimś nowym pomysłem (lub starym).
Tym sposobem, popełniłam dzisiaj kolejną Tildę, jedna, którą zaczęłam już wcześniej, jest prawie na ukończeniu, brakuje jej jedynie skrzydeł i różu na policzkach ;).
Serwetka w dalszym ciągu nie dokończona, bo nadal brak kordonka - pewnie kiedyś w końcu wybiorę się do "mojej" hurtowni, po te i inne rzeczy mi "niezbędne" do pracy ;).

W planach:
1. opaska dla Mamuta mojego, bo ostatnio coś mówiła, że przydałaby się jej jakaś opaska, więc zaoferowałam, że jej zrobię... - więc w końcu z pewnością ją wykonam,
2. dla mnie rękawiczki, do kompletu - szalik jest, czapka jest, brakuję rękawiczek, ewentualnie mitenek, ale skłaniam się bardziej w kierunku rękawiczek,
3. dokończenie "czegoś" na wyzwanie u Karoliny :D,
4. dokończenie kamizelki, którą zaczęłam wieki temu i do tej pory skończyć nie mogę, choć postępy są, bo tył zrobiony, a przód nawet zaczęty, więc jakby nie było, wszystko w dobrym kierunku idzie :D.

W między czasie z pewnością jeszcze coś mi wpadnie do głowy i pewnie niektóre planowane rzeczy, znowu pójdą w odstawkę. To chyba jednak jest normalne :D (CHYBA).

W czym postępów nie widać..., w poszukiwaniach pracy..., za tydzień znowu jadę podpisać listę do UP, będzie to 80 dzień od rejestracji (specjalnie policzyłam), więc ciekawa jestem, czy wypłacą już mi zasiłek, czy jeszcze nie... Zakładam, że niekoniecznie, bo przy rozwiązaniu umowy o pracę za porozumieniem stron, zasiłek przysługuje dopiero po 90 dniach od rejestracji.... EHŚ..., więc mimo optymizmu, patrząc na realia i fakty, jakimi są przepisy, sądzę, że zasiłku mogą mi jeszcze nie dać... A przydałby się, nie ma co ukrywać.

Z drugiej jednak strony, może mi się poszczęści i wcześniej pracę dostanę? :P MOŻE ;)
Miłego wieczorka wszystkim :)

2 komentarze:

  1. Też "czytam uszami" Harry'ego. Ubóstwiam jak Fronczewski Hagrida robi:)
    Harry leci, a ja w tym czasie robótkuję na całego. dwie frajdy w jednym czasie:)
    Pozdrawiam serdecznie:D

    OdpowiedzUsuń
  2. To tak jak ja, Harry leci a ja coś tam sobie dłubię :). Ja słucham angielskiej wersji Harrego :), ale Jim Dale, który czyta wszystkie jego części również świetnie robi Hagrida ;)
    :)

    OdpowiedzUsuń