Zdjęcia zamieszczane na blogu są własnością jego właścicielki (chyba, że zostało zaznaczone inaczej). Wszelkie kopiowanie lub rozpowszechnianie zdjęć oraz prac przedstawionych na zdjęciach możliwe jedynie za zgodą właścicielki.

niedziela, 13 lutego 2011

Zaległe zaległości

Ostatnio nie jestem w stanie się zmobilizować do niczego...
Co oznacza, że już za długo siedzę w domu i pobłażam swojemu lenistwu ;P
Trzeba się za siebie w końcu wziąć!

Ale, coby nie było, że tylko siedzę i nic robię, to pokażę cóż ostatnimi czasy zmajstrowałam...
Dokończyłam dwie rzeczy:


Serwetkę, a raczej serwetę...,
bo w/g opisu miała mieć 52 cm, mi jednak wyszła o 10 cm większa i ma 62  cm

Tildę 
- zaczętą kiedyś tam w odległych czasach prehistorycznych

I inne...


I na razie to tyle, na dworze taka piękna pogoda, że aż szkoda nie wykorzystać jej na spacer :)
Miłego niedzielnego popołudnia :)


2 komentarze:

  1. Miło mi ,że umieściłaś mnie na swoim blogu, odwzajemniam się i wrócę tu wieczorem, by zapoznać się z Twoim blogiem, a na razie pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Pięknie szyjesz i szydełkujesz!
    Wszystkie lale i misie bardzo ładne, ale myszka po prostu wymiata! Fantastyczna jest!
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń