Zdjęcia zamieszczane na blogu są własnością jego właścicielki (chyba, że zostało zaznaczone inaczej). Wszelkie kopiowanie lub rozpowszechnianie zdjęć oraz prac przedstawionych na zdjęciach możliwe jedynie za zgodą właścicielki.

piątek, 25 marca 2011

;)

No dobra... najlepiej jak nie kombinuję z ustawieniami tła i tych innych, bo coś mi ostatnio nie wychodzi...

A więc, chwilowo nic nie kombinuję na drutach, ani też nie próbowałam niczego uszyć, z braku czasu.
Otóż pracuję... i cieszę się, i niekoniecznie ;)
Cieszę się, bo w końcu pracuję i jakieś money z tego będą...  Niekoniecznie, bo chodzę wiecznie zmęczona (organizm musi przywyknąć do wcześniejszego wstawania), mam za mało czasu dla siebie ;P. Nie no z tym czasem to przesadzam, po prostu na razie jestem zmęczona, ale pewnie niedługo wszystko wróci do normy. 
I pieniądze byle jakie, jednak póki co musi starczyć, nie jest źle ;)

 
Cieszę się, że Ignaś się podoba :D, taki przytulaśny jest :), nie powiedziałam mu, ze cieszy się, aż takim powodzeniem, bo jeszcze popadnie w samozachwyt ;P.

Co do koszyczka, o którym wspomniała Daniela, to robi się takie cuś baaaaardzo łatwo :), w razie potrzeby mogę opisać co i jak ;)

Na razie to tyle, idę coś poczytać, albo pooglądać.

Dziękuję za odwiedziny i miłe komentarze :)

Miłego wieczoru wszystkim :)

1 komentarz:

  1. O, to gratuluję podjęcia pracy:)
    Od czasu porodu pracowałam dwa razy po dwa miesiące. W telemarketingu. Też za dużych pieniędzy z tego nie było, ale na płaszcz czy spodnie zawsze coś tam zostało. Teraz szukam stałej pracy, ale jakoś nie wychodzi...

    OdpowiedzUsuń