Zdjęcia zamieszczane na blogu są własnością jego właścicielki (chyba, że zostało zaznaczone inaczej). Wszelkie kopiowanie lub rozpowszechnianie zdjęć oraz prac przedstawionych na zdjęciach możliwe jedynie za zgodą właścicielki.

poniedziałek, 30 stycznia 2012

Haruni i Jajo

W końcu udało mi się zrobić w miarę względne (z podkreśleniem na w miarę ...) zdjęcie Haruni, którą zrobiłam jakiś czas temu. A oto i ona:



Zrobiłam ją z jednego motka Angora Gold BD 1892, którą to zakupiłam w e-dziewiarce.pl. Plus kilka ostatnich rzędów zrobiłam już z Kid Moahir-u....

 

Na poprzednią Haruni, wystarczył cały motek, nawet kawałeczek mi zostało, a na drugą jeden okazał się za mało. Włóczki zabrakło mi dosłownie na 3 ostatnie rzędy, toteż zakończyłam ją Kid Mohair-em w kolorze białym :).


A jajo na dzień dzisiejszy wygląda tak:




Do Wielkanocy chyba zdążę :D.


 Na dzisiaj tyle :)

niedziela, 22 stycznia 2012

Panache skończone...

Wczoraj udało mi się skończyć moje Panache. Jest cieniutkie, delikatne, zwiewne i ACH i OCH ;)
Straszliwie mi się podoba. Możliwe, że popełnię w przyszłości jeszcze jedno, może nawet większą wersję.






Do zrobienia Panache wykorzystałam włóczkę, która zalegała u mnie od jakiegoś roku, albo i dłużej, i sama nie wiedziałam co z nią zrobić. Włóczka ma kolor bardzo jasnego fioletu, czego chyba nie widać na zdjęciach.
Miłego wieczora :)

czwartek, 19 stycznia 2012

kolejny SAL :D

Miałam nie brać się za kolejne rzeczy do dziergania, szydełkowania, czy też wyszywania..., żeby najpierw pokończyć to co mam pozaczynane i dopiero potem zacząć coś nowego... 
Ale nie wytrzymałam, to drzewko tak mi się podoba, że nie mogłam się oprzeć i dołączyłam do SALa Before Christmas, o którym można poczytać na blogu założycielki tegoż SAL-a, czyli u Sylwii, która ma swoim koncie prawdziwe cuda hawciarskie :) , samo drzewko też można u niej zobaczyć - tak wygląda efekt pracy Sylwii - prawie ukończona praca.
Moje jeszcze nie zaczęte, ale jak tylko pojawią się pierwsze krzyżyki na kanwie, z pewnością się nimi pochwalę ;).
Teraz dzierga się Panache - mam nadzieję, że moja też będzie się tak ładnie prezentować ;)
A póki co miłego wieczorka :)

niedziela, 15 stycznia 2012

Zaczęłam wyszywać jajo wielkanocne :)

Tak, w piątek naszło mnie na wyszywanie.
Codziennie zaglądam na stronę SALa Wielkanocnego i patrząc na poczynania innych dziewczyn, postanowiłam i ja zacząć :). Nie mogę się doczekać, kiedy jajo będzie skończone, na razie mam prawie 1/4.

W piątek zaczęło wyglądać tak jak powyżej


A tak wygląda od wczoraj :)





Skończyłam też Haruni, nosi się świetnie, jednak fotki jeszcze nie udało mi się zrobić.

Miłego popołudnia :).

niedziela, 8 stycznia 2012

SAL Wielkanocny

Wczoraj po raz pierwszy spotkałam się z czymś takim jak SAL - i od razu postanowiłam wziąć w tym udział :).
Z tego co zdążyłam się zorientować, zabawa polega na tym, że wspólnie wyszywa się jakiś wzór i postępy pokazuje się również na wspólnym blogu - tym razem jest to jajko wielkanocne. 
A że jajko urodę MA, postanowiłam i sobie takie sprawić :)  - do Wielkanocny zdążę.
Na boku umieściłam link do bloga z jajem :).

W robótkach jak zawsze coś się tam dzieje - niekoniecznie szybko, ale zawsze :)
Aniołków powstało w sumie około 30, ale w różnych wzorach, niestety nie dokumentowałam swojej pracy - bo światła nie było, a mój aparat miał trudności ze złapaniem ostrości :( - więc sobie darowałam.
W czasie świąt zaczęłam dziergać szalik z wykorzystaniem wzoru wavy lace z garnstudio.com (link do wzoru).
Zrobiłam nieco inaczej - co zresztą widać na fotce :) 

Zrobiła się też prawie cała Haruni ..., wg wzoru Emily Ross - dostępnego za free na ravelry.com (link do stronki), zabrakło mi włóczki niemalże w ostatnim rzędzie... - do końca zostało 3... - zamówiłam więc inną na dokończenie - inną, bo takiej z jakiej ją dziergałam chwilowo brak, a że w takim kolorze na razie robić nic nie chcę, postanowiłam wybrać inny kolor pasujący do całości. Włóczka jest cieniowana w odcieniach niebieskich + biały, dlatego wybrałam biały, jako najbezpieczniejsze wyjście ;) - fotki zrobię jak skończę - na razie chusta na drutach "siedzi" i nie ma za bardzo jak jej rozciągnąć, żeby było widać jak wyszło.

Co do SAL-u, mam ochotę wziąć udział w jeszcze jednym - SAL Madame (link do bloga), ale na chwilę obecną całkiem dużo bym chciała, więc bezpieczniej będzie poczekać (chyba) ;). Zobaczymy jak mi to wyjdzie.

Robi się też sweter w kolorze szaro-białym i bardzo powoli obrus z wpisu z 15.11.11 - mam JUŻ 9 elementów ;) - wiem, prawdziwa prędkość światła. Nie spieszy mi się jednak.

Miłego niedzielnego popołudnia :)